Na pierwszym „oficjalnym” spotkaniu klubu dla mam „Karmelowe
dzieci” stawiła się reprezentacja z wszystkich stron Krakowa. W
kolejności liczbowej:
- Nowa Huta – 3 osoby
- Krowodrza – 2 osoby
- po
1 osobie z szeroko pojmowanego Podgórza i Śródmieścia.
Towarzyszyła nam 8
dzieci, co było tylko skromną częścią posiadanego potomstwa, którego
doliczyłyśmy się 30 (w tym dwa jeszcze utajone, choć przecież coraz lepiej
widoczne) – co daje średnio 4,29 dziecka na „karmelową mamę” ;).
Spotkanie zaczęło się od części
zapoznawczej, na stół powędrowały herbaty, kawa i ciastka. Nieoceniona Szefowa
krzątała się między kontuarkiem, a stołem, w końcu udało nam się ją usadzić na
krzesełku.
Po „kilku słowach” o świętym Józefie, jako mężu i ojcu,
poznałyśmy historię obrazu św. Józefa w kościele oo. Karmelitów Bosych
(Szefowa), a także kultu św. Józefa, który rozpropagowali Ojcowie Karmelici (O.
Andrzej, który wpadł do nas z wizytą gospodarską). Ojciec Andrzej opowiedział
nam także nieco o dziejach zakonu Karmelitów i o licznych jego gałęziach, a
także o nowicjacie przy ul. Rakowickiej.
Po tej części spotkania (czas płynął
wartko) przeszliśmy do kościoła (sprytnie schowanym bocznym wejściem), aby
pomodlić się przed obrazem św. Józefa (indywidualnie), napisać prośby do
Opiekuna Świętej Rodziny (także indywidualnie), a następnie modliłyśmy się
wspólnie o światło Ducha Świętego dla naszych mężów. (Prowadziła nieoceniona
Szefowa).
Po tym wydarzeniu rozeszłyśmy się do domów, czekając już z
niecierpliwością na kolejne środowe przedpołudnie.
k.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz